Słyszałam na własne uszy, a głos dochodził z Trójki, jak mieszkaniec Gori mówił, że Stalin całe życie był skromny i sprawiedliwy.
Odkąd to usłyszałam zastanawiam się, czy radio, które twierdzi, że za sprawą jego misyjności świat jest lepiej opisany, ma moralne prawo zapodawać felietony jak tamten bez komentarza.