half open

nieopisane nie istnieje

Birma maj 19, 2008

Zaszufladkowany do: Uncategorized — halfopen @ 2:31 am
Tags: ,

 

 

Z kalendarza sprzed kilku lat wypadł wycięty artykuł o tym jak się wyświechtują słowa, fragment jest taki: “nadprodukcja słów wiąże się z zanikiem ich sensu i siły oddziaływania.”

Analogicznie z nadprodukcją innych nie-niezbędności: ciast, sukienek, telefonów, młotków, a zapewne też informacji.

Przeskakuję. Do niedzielnego wieczoru 18.maja 2008. Otwieram trzy portale internetowe, jakie mi przychodzą do głowy: wp, onet, tlen. Klikam WIADOMOŚCI i szukam dzisiejszych informacji o Birmie. Laptop Ziobry-wciąż bez sensacji. Do czego przyznał się premier-quiz. Wałęsa podejrzewa IPN. Isis Gee dowodzi, że nie jest transseksualistą-whoever. I Niemcy uzależnieni od pomocy społecznej-czymś trzeba ucieszyć naród przed poniedziałkiem.

 W Chinach potwierdzono śmierć (…) tysięcy osób.

Podstrona WIADOMOŚCI żadnego z tych portali nie zawiera nawet cienia info o tym co potwierdzono lub wręcz przeciwnie w Birmie. Ani słowa o tym, że milion dzieciaków pałęta się w deszczu bez dachu nad głową, bez wody pitnej, że cholera i inne plagi machają do nich zza drzwi, których nie ma.

Aptekarska troska o zachowanie czystości przekazu?

 

 

 

 

 

Sprawiedliwy wśród narodów świata (?) maj 15, 2008

Zaszufladkowany do: Uncategorized — halfopen @ 11:58 pm
Tags:

Słyszałam na własne uszy, a głos dochodził z Trójki, jak mieszkaniec Gori mówił, że Stalin całe życie był skromny i sprawiedliwy.

Odkąd to usłyszałam zastanawiam się, czy radio, które twierdzi, że za sprawą jego misyjności świat jest lepiej opisany, ma moralne prawo zapodawać felietony jak tamten bez komentarza.

 

Po co premier w Peru? maj 14, 2008

Zaszufladkowany do: Uncategorized — halfopen @ 4:58 pm
Tags:

Premier nasz wyjechał do Peru. Mało tego, witany jest tam jak król. Niestety nie z powodu przymiotów swego umysłu i ciała (ale nie obwiniajmy Peruwiańczyków  za to, że nie potrafią popaść w zbiorowy obłęd), a z powodu polskości swej, która się, jak Andy długie, kojarzy chwalebnie za sprawą Ernesta Malinowskiego. Panie premierze, wystarczy im uświadomić, że Malinowski nie był altruistą i nasze nie-autostrady chętnie przyswoją mały dowód wdzięczności w postaci ich wybudowania. A jak już chłopaki zrobią za nas, co trzeba, proponuję odznaczyć Malinowskiego jakimś post-mortem-odznaczeniem-dla-wizjonerów, a potomkom sprezentować bilety na euro 2012.

APEL nr 1:  pijarowcy PO do kronik!! Świat nie kończy się na autostradach!! (Cywilizacja póki co tak).

POMYSŁ oparty na tezie i na “wiadomo, że…”:

TEZA: Malinowski ma w Peru potomków. 

WIADOMO, ŻE…premier nie pojechał sam.

POMYSŁ: może byśmy dokonali jakiejś, skromnej choćby, wymiany? A potem?

      

Apel nr 2:  Malinowski dla każdej gminy!!

 

 

http://www.dlapolski.pl/readarticle.php?article_id=1143

 

 

 

 

 

 

Próba mikrofonu… maj 13, 2008

Zaszufladkowany do: Uncategorized — halfopen @ 7:45 am

      Α ¶ ¤ ¸ ζ ς Ω

homo habilis tak właśnie musiał obwąchiwać młotek z poroża do rozbijania ptasich jaj wykombinowany 

  •  przez
  • sprytniejszego
  • k o l e g ę.